Będzie drożej. Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę! Dwóch wicepremierów zgłaszało sprzeciw

Prezydent podpisał nowelizację prawa farmaceutycznego, zwaną „apteką dla aptekarza”, która ogranicza zasadę wolności prowadzenia działalności gospodarczej oraz przewiduje wiele ograniczeń m.in., że prawo otwierania aptek będą mieli tylko farmaceuci oraz wprowadza ograniczenia demograficzne i geograficzne dla nowo tworzonych aptek. 

Nowelizacja przewiduje, że prawo do uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki będzie miał farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, a także spółka jawna lub spółka partnerska, której przedmiotem działalności jest wyłącznie prowadzenie aptek, i w której wspólnikami (partnerami) są wyłącznie farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu.

Zdaniem ekspertów nowelizacja Prawa farmaceutycznego doprowadzi do ograniczenia konkurencji, a co za tym idzie wzrostu cen leków nierefundowanych i spadku ich dostępności dla pacjentów. Ustawa skutkować będzie likwidacją mniejszych aptek i utratą pracy przez część farmaceutów.

Zmiany w prawie uniemożliwią otwieranie nowych aptek, a także zastopują ich dalszy rozwój dla polskich przedsiębiorców, do których obecnie należy 96 proc. rynku.

Farmaceuta będzie mógł posiadać maksymalnie cztery apteki ogólnodostępne. Nowelizacja prawa farmaceutycznego budziła rozbieżne opinie, dzieliła zarówno samych farmaceutów, przedsiębiorców jak i polityków.

Swoje wątpliwości odnośnie zbytniej ingerencji państwa w wolny rynek zgłaszał wicepremier Mateusz Morawiecki, z kolei wicepremier Jarosław Gowin w styczniu 2017 roku otwarcie stwierdził, że: ”Projekt ten bezzasadnie uprzywilejowuje jedną grupę – farmaceutów i jest sprzeczny z zasadą wolności prowadzenia działalności gospodarczej”.

– W projekcie poselskim ustawy o reformie prawa farmaceutycznego jest wiele szkodliwych zapisów. Jeżeli właścicielem apteki indywidualnej będzie mógł zostać tylko farmaceuta, co po jego śmierci, gdy rodzina nie będzie mogła przejąć biznesu? Po co ograniczać terytorialnie sieć aptek? Przez to może dochodzić do zmów cenowych i mniejszej konkurencyjności, szkodliwej dla pacjenta – mówił w styczniu w rozmowie z WP poseł PiS Abramowicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego.

Zobacz także:
Będziemy mieli nowe święto. Prezydent Andrzej Duda już podpisał ustawę

– Metody proponowane w poselskim projekcie ustawy są szkodliwe, szczególnie dla konsumenta – dodał poseł PiS.

-Jako prawnik zawsze byłem za liberalizacją dostępu do mojego zawodu. Uważam, że każdy człowiek ma prawo wybrać sobie dowolnego reprezentanta przed sądem. Każdy też powinien mieć możliwość prowadzenia apteki. System kastowo-cechowy jest świetny, ale tylko dla kasty. Dla całej reszty jest fatalny – zauważa Robert Gwiazdowski, prawnik, ekspert w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha.

Debata dotycząca ustawy „apteka dla aptekarza”

Sejm na kwietniowym posiedzeniu uchwalił skrajnie regulującą nowelizację Prawa farmaceutycznego, zwaną potocznie „apteką dla aptekarza”. Od dawna nie widzieliśmy takiego sporu w Sejmie. Poseł Kukiz’15 Jakub Kulesza protestował przeciwko zmianom w prawie farmaceutycznym, których wprowadzenie rozważa obecny rząd.

– Takiego sporu w historii Sejmu dawno nie było. 14 razy wyjaśniałem z mównicy absurdy tego projektu. 31 minut zajęły same moje wystąpienia – powiedział poseł.

Cała sprawa jest bardzo kontrowersyjna, Kulesza powytykał więc największe absurdy proponowanej zmiany.