Co zrobić, gdy frekwencja na manifestacji nie dopisuje? Przebrać dziennikarzy Wyborczej za manifestujących

Gazeta Wyborcza zaliczyła sporą wpadkę. Serwis wPolityce.pl odkrył, że wiele z osób protestujących przed Ministerstwem Środowiska było podstawionych.

Greenpeace organizował protest dotyczący wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Na ich facebookowym profilu można było zobaczyć następujące ogłoszenie:

„Odbędzie się pierwsze posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na którym omawiana będzie sprawa Puszczy Białowieskiej. Co ważne, zapadać będzie decyzja o podtrzymaniu wprowadzonego ponad miesiąc temu tymczasowego zakazu wycinki i wywożenia drewna z Puszczy. PS. Jeśli jesteście w Warszawie i macie chwilę, wpadajcie na 14.30 pod Ministerstwo Wycinki Puszczy (zwane czasem dla niepoznaki Ministerstwem Środowiska) i tutaj pokażcie swoją solidarność. My będziemy. To co, do zobaczenia?”.

Zobacz także:
Szef 'Solidarności' ostro krytykuje Prawo i Sprawiedliwość. Nie tak się umawiali

Jak się jednak okazało, frekwencja kompletnie nie dopisała. W tej sytuacji działać postanowili pracownicy Gazety Wyborczej. Wszystko wyszło na jaw, gdy wylegitymowała ich policja.

źródło: wpolityce.pl

Komentarze

Dodaj komentarz
  1. kiedy fałszywców wsadzi się do pierdla, za wszczynanie niepokojów ulicznych i podżeganie do obalenia władzy? Erdogan dał nam przykład.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.