Francja: Dwie kobiety ciężko ranne. Napastnik zaatakował je młotkiem, krzycząc „Allahu Akbar”

We Francji mamy do czynienia z coraz częściej powtarzającymi się „incydentami”.
Tym razem w mieście Chalon-sur-Saone na wschodzie Francji doszło do niespodziewanego ataku.

Napastnik ubrany na czarno wznosił okrzyki „Allahu Akbar” i przy pomocy młotka dotkliwie zranił na ulicy dwie przypadkowe kobiety.

Całe zdarzenie miało miejsce przed południem, a sprawcy do tej pory nie udało się zatrzymać.

W poszukiwaniach biorą udział funkcjonariusze policji, żandarmerii i straży miejskiej. Do akcji włączono również śmigłowiec. Życie zaatakowanych kobiet nie jest już zagrożone. Obie zostały już odwiezione do miejscowego szpitala.

Zobacz także:
Muzułmanie wściekli. W kolejnym zachodnim kraju zabrania się noszenia burek

Policji i prokuraturze zależy na tym, aby media społecznościowe nie były informowane o dalszych działaniach i ruchach sił bezpieczeństwa, dlatego też pojawiło się swoiste embargo informacyjne.

Od razu założono, że nie był to atak muzułmanina, lecz kogoś z silnymi zaburzeniami psychicznymi. Trudno powiedzieć, dlaczego przyjęto taką wersję wydarzeń. Wszystkie przesłanki wskazują na to, że jednak była to osoba w jakiś sposób powiązana z islamem.

Niestety, wygląda na to, że Europa Zachodnia zbyt wolno uczy się właściwych sposobów reakcji i oceny sytuacji, w jakiej się znalazła.

źródło: dzienniknarodowy.pl