Kim Dzong Un jest wściekły i odpowiada na słowa prezydenta USA: „Trump zapłaci słono za swoje groźby“

Kim Dzong Un dawno nie był tak wściekły jak po wystąpieniu Donalda Trumpa na forum ONZ. Na zapowiedź „całkowitego zniszczenia” Korei Północnej przez USA Pjongjang odpowiedział „rozważeniem najostrzejszej w dziejach reakcji”.

„Jako człowiek reprezentujący Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną przed światem, odpowiedzialny za godność i honor mego kraju, społeczeństwa i honor własny – uczynię wszystko, co w mej mocy, by człowiek, w którego prerogatywach mieści się naczelne dowództwo w USA, odpowiedział za swą przemowę” – ostrzegł Kim Dzong Un.

„Z pewnością oswoję tego amerykańskiego obłąkanego, zdziecinniałego starca z ogniem“ – dodał przywódca Korei Północnej.

Pod adresem Trumpa posypały się jeszcze inne inwektywy, takie jak „psychicznie obłąkany, amerykański ramol, człowiek nienadający się na przywódcę Stanów Zjednoczonych”.

Słowa Donalda Trumpa skomentował jako „najdzikszy sposób wypowiedzenia wojny, jaki znamy z dziejów”.

„Przerażony pies szczeka głośniej” – dodał dyktator.

Minister spraw zagranicznych Korei Północnej Ri Jong Ho, tłumacząc słowa Kim Dzon Una, wyjaśnił, że „nie wie dokładnie, co Kim miał na myśli”. Przekazał, że przywódca nie wyklucza przeprowadzenia nowego testu jądrowego na wodach Pacyfiku. Test ten miałby być „na niespotykaną skalę” – dodał minister.

Zobacz także:
10 najpiękniejszych wypowiedzi Donalda Trumpa o Polsce!

Trump na forum ONZ bez większych zahamowań wypowiadał się o zagrożeniu, jakie stanowi Korea Północna:

„Pościg Pjongjangu za rakietami zdolnymi przenosić broń jądrową zagraża całemu światu niewyobrażalnymi ofiarami w ludziach. To niepojęte, że niektóre kraje nie tylko utrzymują stosunki handlowe z tego typu krajem, ale też dozbrajają, zaopatrują i finansową wspierają kraj, który grozi światu nuklearnym konfliktem” – stwierdził.

Jest pewien, że dzięki ogromnym inwestycjom w obronność Stany Zjednoczone będą mogły wkrótce poszczycić się „najsilniejszą armią w swojej historii”.

„Stany Zjednoczone mają wielką siłę i cierpliwość, ale jeśli będą zmuszone bronić siebie lub swoich sojuszników, nie będziemy mieli innego wyboru, niż całkowite zniszczenie Korei Północnej” – podsumował swoją wypowiedź na forum ONZ.

źródło: twitter.com, profil: RNR Kentucky, wprost.pl, rmf24.pl

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.