Co się dzieje? Kolejni posłowie przechodzą do PiS!

PiS się zbroi, do partii J. Kaczyńskiego mają dołączyć kolejni posłowie. Siła Prawa i Sprawiedliwości w parlamencie rośnie w niesamowitym tempie. Dominik Tarczyński szacuje, że gdyby wybory odbyły się dziś – jego partia zgarnęłaby 2/3 miejsc w Sejmie.

Poparcie dla PiS rośnie i przestać nie może. Z trzydziestu kilku procent przy wygranych wyborach, zrobiło się blisko 50 proc. w sondażach bieżących, a przecież od wygranej PiS minęły już ponad 2 lata.

Oprócz osiągania rekordowo wysokiego poparcia, PiS przyciąga parlamentarzystów konkurencyjnych partii. Pod skrzydła Jarosława Kaczyńskiego przeszli już byli politycy Kukiz’15 i koła Republikanie, Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej czy trzej byli senatorowie PO.

Zobacz także:  Zobacz najlepsze wystąpienie w Sejmie. Matka dziecka z zespołem Downa zamknęła usta zwolennikom aborcji [wideo]

To jednak nie koniec, bo najprawdopodobniej obóz rządzący powiększy się o trzech kolejnych polityków będących dotąd w opozycji.

Mowa o trójce posłów PO, którzy zostali wyrzuceni z partii Grzegorza Schetyny za głosowanie w zgodzie z własnym sumieniem. W czwartek zarząd Platformy Obywatelskiej podjął decyzję o wykluczeniu z partii posłów: Joanny Fabisiak, Marka Biernackiego i Jacka Tomczaka za złamanie dyscypliny podczas głosowań nad projektami ws. zmian w prawie aborcyjnym. Natomiast posłów PO, którzy nie wzięli udziału w tych głosowaniach, czekają kary klubowe.

Zobacz także:  Polacy będą wściekli. Potężne unijne naciski na premiera Morawieckiego

Szczerze współczuje politykom Platformy Obywatelskiej, bo nie chciałbym być w takiej partii, w której nie można mówić tego, co się chce, nie można wyrażać swego światopoglądu – ocenił w piątek w „Kwadransie Politycznym” w TVP1 marszałek Stanisław Karczewski z PiS.

Jeśli trzej wyrzuceni w czwartek z PO posłowie będą mieli wolę zasilić szeregi drużyny Zjednoczonej Prawicy to jesteśmy otwarci na rozmowę, nie wykluczam tego – podkreślił Karczewski.