Mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz za nic nie odda pieniędzy za kamienicę [WIDEO]

Sprawa przejęcia przez męża Hanny Gronkiewicz-Waltz praw do kamienicy w Warszawie przy ulicy Noakowskiego 16 budzi w społeczeństwie i w mediach duże kontrowersje.

Zachodzi poważne podejrzenie, że mąż pani prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wszedł w posiadanie kamienicy, prawa do której zostały ukradzione Żydowi zabitemu w Holokauście podczas II wojny światowej.

Czy ta sytuacja u pana Andrzeja Waltza powoduje jakieś wyrzuty sumienia, chęć naprawienia szkody i oddania nienależnych pieniędzy? Nic z tego.

Na poniższym filmie wiceminister sprawiedliwości oraz przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej Patryk Jaki zadaje meżowi wiceszefowej Platformy Obywatelskiej proste, ale jednocześnie bolesne pytanie:

Zobacz także:  Hanna Gronkiewicz-Waltz w ostrych słowach o Patryku Jakim. Domaga się odwołania posła! [WIDEO]

„A gdybym Panu dostarczył na przykład zaraz odpis tytułu wykonawczego świadczącego o tym, że Leon Kalinowski sfałszował akt notarialny, na podstawie którego potem linia dziedziczenia doszła do Pana, to czy wtedy odda Pan te pieniądze?”.

„Ale na jakiej podstawie?” – odpowiedział Andrzej Waltz.

Ta odpowiedź daje dużo do myślenia. Wiceminister Sprawiedliwości pyta Andrzeja Waltza, czy oddałby pieniądze, gdyby przedstawił mu dowód, że uzyskał je dzięki oszustwu, a mąż Hanny Gronkiewicz pyta, dlaczego miałby wtedy je oddać.