MEGA AFERA! Gwóźdź do trumny PO! Są DOWODY: Tusk tuż przed wyjazdem z Polski…

Tak gigantycznego przekrętu w polskiej polityce nie było od lat! Trudno porównać to do największych nawet afer finansowych, które wydarzyły się w naszym kraju za rządów PO-PSL czy wcześniej. Co powie Europa na to, że obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk stał na czele tak ohydnego przedsięwzięcia?

Teraz w grę wchodzi oszukanie obywateli. A przecież to pod sztandarami demokratycznymi „liberałowie” w naszym kraju co kilka lat chodzą do wyborów. Ba! Dziś w rzekomo w imię tej demokracji torpedują wszelkie działania konserwatywnego rządu. Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem na czele już blisko dekadę temu obejmowała władzę z ustami pełnymi obietnic o zielonej wyspie i – w perspektywie – Polsce jako demokratycznym, wysoko rozwiniętym kraju zaliczanym do szeroko rozumianej „cywilizacji zachodniej”.

Zaufanie Polaków dostali, rządzili przez 8 lat, nie wystrzegając się niestety mnóstwa gigantycznych przekrętów, które skomplikowały zarówno Platformę Obywatelską, jak i jej głównego koalicjanta – PSL – niemal doszczętnie. Stadionowa, reprywatyzacyjna, Amber Gold, podsłuchowa, autostradowa – to tylko niewielka część z tych afer.

Zobacz także:  10 nieznanych ciekawostek na temat Jarosława Kaczyńskiego

Gdy widmo porażki w wyborach samorządowych 3 lata temu zajrzało w oczy politykom zrzeszonym w nieformalnej koalicji antyPiS, najprawdopodobniej podjęli ostateczne, niedopuszczalne i skandaliczne kroki ws. wyborów samorządowych na jesieni 2014 roku.

Mówi o tym między innymi Hanna Dobrowolska z Ruchu Kontroli Wyborów. – Świadomie, gremialnie w komisjach wyborczych, które były „dogadane”, ażeby te wyniki – krótko mówiąc – przekręcić, dostawiano drugie krzyżyki. Mamy na to dowody – powiedziała w Wiadomościach TVP Dobrowolska. To by wyjaśniało, dlatego co piąty głos w tych wyborach był „nieważny”, a wielu kandydatów związanych z opcjami wówczas rządzącymi osiągało zaskakująco dobre wyniki.

Dziś politycy opozycji totalnej torpedują zmiany w samorządowej ordynacji wyborczej, które mają dać większe prawa obywatelom i zwiększą klarowność wyborów, dzięki czemu podobny polityczny „przekręt” nie miałby w przyszłości prawa bytu. Niestety, lider PO Grzegorz Schetyna komentuje propozycje w taki sposób: – To jest ordynacja, która rujnuje wybory samorządowe, istotę samorządności. Z kolei szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, tak: – Będziemy bronić Polaków przed zbójecką, złodziejską ordynacją, która niszczy i dokonuje rozbioru Polski samorządowej.

Jeśli o PSL chodzi, którego lider jest cytowany wyżej, taka postawa nie może dziwić, bowiem wynik tego ugrupowania w tamtych wyborach zaskoczył wszystkich. Doszło wtedy do kompromitacji Państwowej Komisji Wyborczej (PKW). Co ciekawe, były to pierwsze wybory samorządowe przeprowadzone na podstawie przepisów Kodeksu wyborczego z 2011 autorstwa PO. Rozporządzenie w tej sprawie zostało podpisane przez premiera Donalda Tuska 20 sierpnia 2014.

Zobacz także:  W Polsce nie ma zgody na ekoterroryzm. 160 lewicowych ekstremistów usłyszy ZARZUTY

Cóż. Jeżeli politycy opozycji z takim poświęceniem bronią ordynacji, dzięki której ówcześnie rządząc mogli – za przeproszeniem – podetrzeć się głosami setek tysięcy Polaków, to porozumienie się z Prawem i Sprawiedliwością będzie naprawdę trudne.