Mocna deklaracja prezydenta na temat uchodźców! "Nie wyobrażam sobie, że ktoś jest przywożony do Polski siłą"

Niezwykle mocna deklaracja padła z ust prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie przyjmowania przez Polskę imigrantów.

Na wspólnej konferencji z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem, prezydent Andrzej Duda odniósł się do gróźb Komisji Europejskiej, która straszy rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców..

– Polska była  otwarta, na tych, którzy chcą do Polski przyjechać, tych, którzy będą potrzebowali od Polski pomocy, jest i była zawsze otwarta, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś jest przywożony do Polski siłą i w Polsce przetrzymywany, bo do tego się to sprowadza – odpowiedział na pytanie o przyjmowanie uchodźców Andrzej Duda na konferencji prasowej z udziałem prezydenta Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera.

– Kto chce i potrzebuje, może do Polski przyjechać, kto chce i potrzebuje, to pomoc w Polsce uzyska, natomiast nikt nie będzie, mam nadzieję, w Polsce nikogo siłą zatrzymywał, zwłaszcza jeżeli ten ktoś nie narusza prawa i od tego zacznijmy – zaznaczył prezydent.

– Dlatego, kiedy słyszę o jakimś przymusowym przemieszczaniu ludzi, przymusowym przewożeniu ludzi do Polski, to mówię zdecydowanie „nie”, chociażby dlatego, że jest to zwykłe naruszenie praw człowieka. To są obywatele, wprawdzie innych państw, ale to są obywatele, którzy mają takie same ludzie prawa jak i my, i nie wolno tych ludzi w żaden sposób niewolić – zaznaczył prezydent – dodał.

– Jestem przekonany, że polski rząd gotów jest do dalszych działań, jeżeli chodzi o kwestie humanitarne, jeżeli chodzi o wsparcie dla tych, którzy dzisiaj są dotknięci tymi kryzysami, aby mogli żyć w jak najbardziej godnych warunkach. Wielokrotnie rozmawiałem na ten temat z premier Beatą Szydło. Za każdym razem słyszałem z jej ust jasną deklarację, że jesteśmy gotowi do partycypowania w niesieniu pomocy poza granicami Polski, tam, gdzie ta pomoc jest potrzebna – stwierdził Andrzej Duda.