My z trudem powstrzymaliśmy śmiech. Tak niemiecka gazeta pisze o Petru

Nie od dzisiaj wiadomo, że niemieckie koncerny medialne aż za bardzo sympatyzują z opozycją i nie stronią od „słodzenia” przeciwnikom rządu Prawa i Sprawiedliwości. Efekty są czasami przekomiczne, co oczywiście nie uszło uwadze spostrzegawczych internautów.

O kolejną laurkę, tym razem pod adresem lidera Nowoczesnej, Ryszarda Petru, pokusił się Die Tageszeitung, który opisał naszego dzielnego opozycjonistę jako, tu cytujemy za portalem interia.pl: „euroentuzjastę i jednocześnie pragmatyka, który z myślą o swoich wyborcach musi znaleźć miejsce między odrzuceniem starych elit rządzących a populistycznym chaosem nowego pokolenia polityków”.

Zobacz także:  Policjanci łapią imigranta, który nie miał biletu w metrze. Młode Niemki drą się, aby go uwolnić [WIDEO]

Phillip Fritz, autor artykułu, kontynuuje swój wywód na nowo, budując dawno obalony mit o wykształceniu Petru. Sylwetkę lidera Nowoczesnej, który ukończył jedynie stosunki międzynarodowe, charakteryzuje w ten sposób: „uznany ekonomista, który pracował dla Banku Światowego”.

Następnie przechodzi do, zdaniem internautów, najbardziej „bekowego” aspektu Petru, jakim jest jego… wygląd zewnętrzny.

„Starannie przycięte na jeża włosy czynią go młodzieńczym i bardziej przystępnym” – opisuje wygląd szefa Nowoczesnej. – „A głęboki, monotonny głos zmusza słuchacza do wzmożonej uwagi, by zrozumieć przesłanie jego wypowiedzi” – ocenia niemiecki publicysta.

Zobacz także:  Nie przecierajcie oczu - Google i Youtube OCENZUROWAŁY spot polskiego rządu [FOTO]

„Ryszard Petru to najbardziej znana twarz polskiej opozycji. Jest za Europą i liberalną gospodarką rynkową. Ale, jak ma walczyć z autokratycznym rządem? …” – pyta zapewne retorycznie dziennikarz, który możliwe dawno nie miał styczności z żadnym sondażem przedstawiającym poparcie dla poszczególnych partii politycznych. .N plasuje się w nich ledwo powyżej progu wyborczego i nic nie wskazuje na to, by Nowoczesna miała kiedykolwiek zastąpić Platformę Obywatelską w roli największego „AntyPiSu”.

źródło: interia.pl, prawdaobiektywna.pl