Europa wstrzymuje oddech. Wyszło na jaw, co Niemcy robią w tajemnicy!

Potwierdzają się doniesienia, które dla dziesiątek państw europejskich i nie tylko są iście wstrząsające. Nasi zachodni sąsiedzi chcieli ukryć przed zagranicznymi partnerami coś, co dla przyszłości UE i podległych jej instytucji może okazać się decydujące.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że chcąca uchodzić za twór wieczny Unia Europejska, ze swoją strefą euro, najprawdopodobniej stoi nad głęboką przepaścią. Europejski system bankowy ma się nie najlepiej od wielu lat – czego nikt już nie potrafi ukryć.

W 2008 roku w Ameryce upadł finansowy gigant – Lehman Brothers. Wywołało to kryzys, przez który mocno ucierpiał cały świat. Miał on być jeszcze gorszy od tego, z jakim miano do czynienia w latach 30. ubiegłego wieku. Teraz sytuacja może się powtórzyć, a przewidywane konsekwencje są bardziej dramatyczne.

Wszystko wskazuje na to, że z hukiem upadnie Deutsche Bank, prężnie działający na całym świecie – również w Polsce. Jak mówią ekonomiści, bank ten z dnia na dzień przeistacza się w ruinę, a jego upadek to tylko kwestia czasu. Koniec DB to także koniec strefy euro i być może samej Unii Europejskiej.

Zobacz także:  Polska już się nie pieści! Rząd wystawia Niemcom potężny RACHUNEK

Stąd też – jak od dłuższego czasu przekonują światowe media – Niemcy przygotowują się do „miękkiego lądowania”. Za plecami całego świata drukują niemieckie marki, czyli walutę, którą nasi zachodni sąsiedzi posługiwali się do 2002 roku.

W programie „Wiso” niemieckiej telewizji ZDF zaprezentowano wykradziony przez hakera kontrakt pomiędzy Deutsche Bundesbank a brytyjską wytwórnią dokumentów specjalnych De La Rue, który zawiera zalecenie, by odebrać z sejfu w szwajcarskim Banku Centralnym istniejące szablony starych marek i zaadaptować je do nowoczesnych standardów bezpieczeństwa.

„Zamówienie dostarczy się właściwym pełnomocnikom Republiki Federalnej Niemiec początkowo w pięciu transzach, zawierających razem 250 (dwieście pięćdziesiąt) miliardów marek niemieckich” – możemy przeczytać w wykradzionym dokumencie.

Zobacz także:  Przerażeni Niemcy barykadują ulice, bo boją się wiadomo kogo [WIDEO]

Republika Federalna Niemiec czeka na moment, w którym strefa euro będzie w na tyle słabej kondycji, że zmiana waluty będzie swoistym wyjściem awaryjnym. A wtedy ogromne i znajdujące się pod własną kontrolą rezerwy złota byłyby silnym atutem. To też tłumaczyłoby rozgłos, z jakim Bundesbank ogłosił plany sprowadzenia kruszcu do Frankfurtu.

Niezależne źródła podają nieoficjalnie, że Deutsche Banku nie da się uratować. Stąd też wydaje się, że superkryzys nawiedzi Unię Europejską prędzej czy później.

Nie wiedzieć czemu, Berlin lobbuje za wciągnięciem do strefy euro jak największej ilości państw członkowskich UE – w tym Polski. Rząd Prawa i Sprawiedliwości mówi jednak stanowcze „nie” zmianie waluty, powołując się na opinię większości polskich obywateli.