Posłanka Platformy chciała wytłumaczyć swoją nieobecność podczas głosowania. Internauta szybciutko udowodnił jej kłamstwo

Wokół Platformy Obywatelskiej zebrało się wiele czarnych chmur. W dodatku tłumaczenia niektórych posłów jeszcze bardziej pogrążają partię.

Opozycja zaliczyła dużą kompromitację podczas głosowania odnośnie ustawy dotyczącej liberalizacji przepisów aborcyjnych w Polsce.

Zabrakło jedynie dziewięciu głosów, aby projekt przeszedł etap pierwszego czytania. Jedną z nieobecnych w Sejmie osób była Kinga Gajewska, posłanka Platformy Obywatelskiej.

Zobacz także:  Dziś każdy Polak śmieje się z opozycji. Nowoczesna i PO zawiodły na całej linii swoich zwolenników

W dodatku kobieta była widywana na „Czarnych marszach”, dlatego też zwolennicy opozycji byli źli z powodu absencji posłanki.

Gajewska postanowiła się więc usprawiedliwić. Na Twitterze napisała:

„Szanowni Państwo, bardzo przepraszam za moją nieobecność podczas tych bardzo ważnych głosowań. Jest mi niewymownie przykro, jednakże ze względu na bardzo zły stan zdrowia nie mogłam uczestniczyć w pracach Sejmu zarówno wczoraj, jak i dziś”.

Zobacz także:  Barbara Nowacka wściekła się na opozycję. Mają zakaz wstępu na antyrządowe demonstracje

Szybko zareagował internauta, który wytknął kobiecie, że była w stanie być na spotkaniu w Łomiankach, w Sejmie jednak już nie.