Prezes ukraińskiego IPN grozi Polsce palcem i stawia warunki

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej na Ukrainie Wołodymyr Wiatrowycz przedstawił jakie są warunku dopuszczenia Polski do prac poszukiwawczych w jego kraju.

Aby strona polska z powrotem mogła prowadzić ekshumacje ciał ofiar na Ukrainie musi ona odbudować ukraińskie miejsce pamięci położone na terytorium Polski.

„Gotowi jesteśmy zlikwidować ten zakaz pod warunkiem że porozumiemy się z Polską, która przedstawi swój pomysł na to jak będą legalizowane ukraińskie miejsca pamięci położone na terytorium Polski. W jaki sposób Polska będzie myślała o odbudowaniu zdewastowanych miejsc pamięci” – powiedział Wiatrowycz do ukraińskich mediów.

Szef ukraińskiego IPN odniósł się także do zakazu wjazdu do Polski jaki ma go od niedawna obowiązywać – „Jest to metoda nacisku i pewnego rodzaju gry. Nie ma żadnych dokumentów, które by to potwierdzały. Nie ma takich dokumentów i w przyszłości ich nie będzie”.

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej zabronił Polakom przeprowadzania prac poszukiwawczych oraz ekshumacji w kwietniu tego roku. Jako przyczynę podano zniszczenie nielegalnie postawionego pomnika w Polsce.

Był to pomnik Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) znajdujący się na cmentarzu w Hruszowicach (województwo podkarpackie). Ukraińcy dodali przy tym, że w ostatnim czasie w Polsce zniszczono jeszcze kilkanaście innych ukraińskich miejsc pamięci.

Polskę oraz Ukrainę od wielu lat dzielą bolesne wydarzenia z przeszłości. Dotyczą one w głównej mierze działań Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). W latach 1943-1945 dopuściły się one ludobójstwa na około 100 tysiącach Polaków. Wśród zabitych byli mężczyźni, kobiety i dzieci.

Ta niewyobrażalna zbrodnia jest dla Polaków oczywistym ludobójstwem. Inaczej jednak jest w przypadku Ukraińców. Dla nich była to tylko zemsta za, jak twierdzą, podobne działania ze strony Polski. Według nich za te wydarzenia odpowiedzialne są obie strony.

Na dodatek Ukraińcy chcą by zbrodnicze organizacje OUN oraz UPA były przedstawiane jedynie jako organizacje antysowieckie. Argumentują to ruchem oporu tych organizacji wobec ZSRR po wojnie. Absolutnie nie zgadzają się, by organizacje te nazywać antypolskimi.

Prezydenci Andrzej Duda oraz Petro Poroszenko w ostatniej rozmowie telefonicznej poruszyli temat ukraińskich miejsc pamięci. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski przekazał po tej rozmowie istotną informację. Okazuje się, że w Krakowie w przyszłym tygodniu na temat polskich ekshumacji oraz ukraińskich miejsc pamięci będzie dyskutowała delegacja prezydenckiego Komitetu Konsultacyjnego. Członkami tego komitetu są zarówno przedstawiciele Polski jak i Ukrainy.

źródło: interia.pl