Prezydent Czech nie ulega Brukseli. Woli stracić dotacje dla kraju niż przyjąć uchodźców

Prezydent Czech nie ugina się pod żądaniami UE. Nie chce bawić się w żadne dyplomacje z Brukselą w temacie polityki migracyjnej.

Zapowiedział, że prędzej gotów jest zrezygnować z dotacji dla kraju niż pozwoli na przyjęcie imigrantów.

„Powiem coś, co się nie spodoba, ale gdyby doszło do najgorszego, zawsze lepiej jest zrezygnować z europejskich dotacji, niż wpuścić migrantów” – powiedział Miloš Zeman.

Zobacz także:  Węgrzy wkurzeni na Orbana! Czują się zdradzeni przez premiera

Tymi słowami odniósł się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, która potraktowała skargi Słowacji i Węgier za nieuzasadnione.

„Unia Europejska, grożąc odebraniem dotacji, będzie nas zmuszać, abyśmy przyjęli kilka tysięcy muzułmańskich migrantów. To nie są Ukraińcy, Wietnamczycy, ale islamscy migranci, których kultura jest różna od naszej” – podsumował prezydent.

Zobacz także:  Lech Wałęsa pokazuje, jak świat widzi Kaczyńskiego. Bezczelny wpis byłego prezydenta [foto]

Minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec już wcześniej zadeklarował, że nie przyjmie żadnego uchodźcy, poza dwunastoma osobami, które już w Czechach są. Nasi południowi sąsiedzi dość jasno wyrażają swoje stanowisko dotyczące relokacji uchodźców, co oburza rządzących Unią Europejską.

źródło: niezlomni.com