Snajperzy na miesięcznicach Smoleńskich!

Do tej pory BOR unikał udzielenia wyjaśnień w tym temacie. Nikt oficjalnie nie potwierdził czy w ochronie są snajperzy.

Wszystko wyszło na jaw kiedy wypowiedział się komendant główny Policji Jarosław Szymczyk: „Tak, byli strzelcy z innej formacji”. Strzelcy wyborowi zabezpieczyli ostatnią miesięcznicę.

– W planie operacji policyjnej nie było snajperów policyjnych, nie było strzelców wyborowych polskiej policji, także nie było ich również w trakcie zabezpieczania – tak odpowiedział komendant zapytany o zabezpieczenie.

Ta odpowiedź zaintrygowała dziennikarzy, którzy postanowili dowiedzieć się czegoś więcej o tym kto znajduje się na Krakowskim Przedmieściu i dlaczego policja o tym nie wie. Rezolutnie komendant odpowiedział, że pierwsze pytania dotyczyły tylko funkcjonariuszy policji, a nie osób z innych formacji. Dopiero wtedy ich obecność została potwierdzona.

– Przypomnę, że w zgromadzeniu brały udział osoby podlegające ochronie Biura Ochrony Rządu i BOR sporządza swój plan zabezpieczenia tych osób – dodał Szymczyk.

Jak potwierdził portal OKO.press, miesięcznice już od dawna są zabezpieczane przez snajperów -Czy snajperzy trzymający na muszce kontrmanifestantów to standardowa procedura? Może byliby Państwo w stanie zapytać decydentów, czy to faktycznie byli snajperzy i czy teraz za każdym razem przeciwnicy polityczni rządu, manifestujący na ulicy, będą na celowniku snajperów? – zapytał czytelnik.

Jak przyznał portal snajperów można było zobaczyć przy Kościele św. Anny oraz na dachu Kancelarii Prezydenta RP.

Jak wiadomo BOR chroni prezydenta, marszałka Sejmu i Senatu, premiera, wicepremiera, a także szefów resortów MSWiA i MSZ.  Lista t może się powiększyć. Ochronę ma też szefowa resortu edukacji – Anna Zalewska. Jest to wynikiem przykrego incydentu jaki spotkał ją w styczniu, kiedy została obrzucona wyzwiskami.