NIESAMOWITE. Świat nie może uwierzyć w ten sukces Polski

Polska w ciągu ostatnich dwóch lat przechodzi prawdziwą metamorfozę. Partnerzy w UE, ale też na świecie, przecierają oczy ze zdziwienia. Niepozorna Polska, która przez lata rządów lewicowo-liberalnych rozwijała się w żółwim tempie, nagle dołączyła do elitarnej grupy państw rozwiniętych i… zaliczyła rekordowy wzrost.

O co konkretnie chodzi? Zapewne każdy z nas zauważył, że w ciągu ostatniej dekady Polska głównie importowała towary z zagranicy, na czym świetnie wychodziły niemieckie, francuskie czy brytyjskie koncerny. Polskim przedsiębiorcom rzucano kłody pod nogi, gdyż stanowili zagrożenie dla konkurencji zagranicznej, na swoim własnym rynku…

Teraz jednak obserwujemy gigantyczny wzrost eksportu polskiej żywności! Nasi rodzimi przedsiębiorcy cieszą się z prawdziwego rozkwitu swoich biznesów, a Polska znów staje się ważnym graczem na światowym rynku. A to dopiero początek!

– Wartość eksportu polskiej żywności w pierwszych 7 miesiącach br. wzrosła o 9,4 proc, a import o 11,2 proc. Polscy producenci żywności mają możliwość eksportowania do ponad 70 krajów świata – poinformował posłów wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki.

9,4 proc. Przypomnijmy, że w 2016 roku wzrost ten utrzymywał się – względem roku 2015 – na poziomie bliskim zera, konkretnie – 1,2 proc. W 2017 r. utrzymywał się wzrost obrotów w handlu zagranicznym – wartość eksportu polskiej żywności w pierwszych siedmiu miesiącach wzrosła o 9,4 proc. a import wzrósł o 11,2 proc.

Przypomnijmy, że również w budżecie państwa obserwujemy historycznie wysoką nadwyżkę. Wszystko to już po odliczeniu kosztów programu Rodzina 500+, Bezpłatne leki dla seniorów i wielu innych wydatków, do których zobowiązał się rząd Beaty Szydło.

Partnerzy nawet z najdalszych zakątków świata przeżywają nie lada zaskoczenie. Mało aktywna na globalnym rynku Polska nagle zaczęła prężnie działać. Polskie produkty znajdziemy na półkach sklepowych nie tylko w Europie i obu Amerykach, ale nawet w Afryce, na Bliskim Wschodzie czy Chinach.