Ujawniono szokujące kulisy dymisji Macierewicza: ‚To obrzydliwe’

Antoni Macierewicz

Rekonstrukcja rządu wywołała w Polsce ogromne emocje. Wyborcom Prawa i Sprawiedliwości szczególnie nie spodobała się rezygnacja z dotychczasowego ministra obrony narodowej – Antoniego Macierewicza.

Antoni Macierewicz przez lata uważany był za prawą rękę Jarosława Kaczyńskiego i pewnego kandydata na miejsce w rządzie. Pełnił funkcję szefa MON od pierwszego dnia rządu PiS / Zjednoczonej Prawicy.

Jednak premier Mateusz Morawiecki nie widział go w swoim rządzie, który przejął po Beacie Szydło, i nowym ministrem obrony narodowej mianował Mariusza Błaszczaka, który dotąd rządził Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Ujawniono właśnie szokujące kulisy rezygnacji z ministra Antoniego Macierewicza. Nie ma wątpliwości, że te informacje jeszcze bardziej rozgoryczą elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Wierni wyborcy ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego bardzo cenią pracę byłego już szefa MON m.in. w zakresie obronności kraju.

Zobacz także:  Dominik Tarczyński niszczy opozycję: 'Każdy, kto podnosi rękę na nienarodzone dzieci, wcześniej czy później z polskiego Sejmu znika' [wideo]

Czego takiego się dowiedzieliśmy? Okazuje się, że o nadchodzącej dymisji… nikt nawet z Macierewiczem nie rozmawiał. – Największym jednak zaskoczeniem jest polityczna banicja Antoniego Macierewicza, który decyzją Morawieckiego, a de facto samego Kaczyńskiego, znalazł się właśnie na bocznym torze. Jak twierdzą nasze źródła, losy Macierewicza ważyły się do ostatniej chwili. Co ciekawe nikt z byłym już szefem MON o dymisji podobno nie rozmawiał. Ani Jarosław Kaczyński, ani sam Morawiecki – podaje onet.pl

Zobacz także:  Roman Giertych wściekły na lewicę: Oni chyba marzą o wiecznych rządach Kaczyńskiego

Internauci, zwłaszcza sympatyzujący z Prawem i Sprawiedliwością, nie kryją żalu. Pojawiają się opinie, że takie zachowanie, wobec tak zasłużonego polityka, jest wręcz obrzydliwe.

Podobnej burzy wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości nie było od dawna. Wiele osób w internecie deklaruje nawet, że nie zagłosuje już na partię rządzącą i prezydenta Andrzeja Dudę, który podobno miał spory wkład w zdymisjonowanie Antoniego Macierewicza. Dołączył do nich sympatyzujący z PiS dziennikarz Tomasz Sakiewicz. Komentując postawę prezydenta zapewnił, że nigdy już na Dudę nie zagłosuje.