Wyborcza oburza się na lektury szkolne! "Prus i Brzechwa są archaiczni!" [WIDEO]

Gazeta Wyborcza przeprowadziła wywiad z ekspertką. Jej zdanie na temat lektur jest mocno kontrowersyjne.

Dziwne podejście do lektur szkolnych pokazuje Gazeta Wyborcza. Na początku duże oburzenie wywołały słowa jednego z redaktorów o tym, że sześć czy siedem lektur w ciągu roku to za dużo. Następnie pojawił się wywiad z ekspertką, która mocno krytykuje wybrane książki.

Owszem, wiele osób czasem ponarzeka na to, że woleliby inną pozycję na liście obowiązkowych lektur. Problem w tym, że „ekspertka” w zasadzie usunęłaby cały kanon najbardziej wartościowych książek, z którymi stykają się uczniowie w szkolnych ławkach.

Narzekała między innymi na „Akademię pana Kleksa” czy „W pustyni i w puszczy”. Uznała te teksty za archaiczne i nie nadające się dla dzieci. Zamiast nich widziałaby książki, które zostały wydane w ostatnich latach.